Nazywamy się Sebastian i Rafał i wspólnie tworzymy zespół
RS Rods.
Wędkarstwem pasjonujemy się chyba "od zawsze".
Połączyła nas wspólna pasja i do tej pory trwa w nas i rozwija się w różnych kierunkach.
Nie skupiamy się tylko na łowieniu - aktywnie uczestniczymy również w życiu naszego
koła wędkarskiego, robimy również woblery,
przy których zaczęła się kilka lat temu nasza znajomość.
Początki i powód naszej przygody z rodbuildingiem były podobne jak z pewnością
w przypadku wielu innych rodbuilderów.
Często bezowocne poszukiwania idealnej i doskonale pasującej do konkretnej metody
wędki skłoniły nas do zajęcia się budowaniem wędzisk.
Zaczęło się od okoniowych wklejanek, których kilka lat temu nie było jeszcze w sklepach prawie wcale.
Na początku były to kije przerabiane ze starych wędzisk i w miarę upływu czasu i nabierania doświadczenia przechodziliśmy na coraz wyższy poziom.
Zaczęliśmy kupować kije nowe i od razu nawet bez ściągania folii były one cięte i poddawane
dalszej przeróbce - czasami aż żal było ciąć taka jeszcze pachnąca nowością wędkę.
Potem przyszedł też czas na zrobienie pierwszego "prawdziwego" kija z blanku.
I tak w miarę upływu czasu zaczęliśmy coraz więcej wędzisk robić, przerabiać
czy naprawiać dla siebie i kolegów.
Zaczęło to wszystko wychodzić coraz lepiej, zaczęliśmy importować blanki z USA czy kupować u rodzimych rodbuilderów, stosowaliśmy coraz lepsze komponenty - aż w końcu "dojrzeliśmy" do podjęcia decyzji, żeby otworzyć profesjonalna pracownię.
Pomocne w podjęciu takiej decyzji były też bardzo pochlebne opinie kolegów o naszych kijach
- a wiadomo, że nic tak nie cieszy jak dobra opinia i zadowolenie prawdziwych wędkarzy.
I tak wyglada w skrócie historia nasza i historia powstania naszej pracowni.
Z wędkarskim pozdrowieniem
Sebastian i Rafał